Encyklopedia Host


Idź do treści

Zimowanie roślin

Uprawa







Hosty - przygotowanie do zimy

Co powinniśmy zrobić, aby przygotować hosty do zimy?


Zamiast martwić się tym problemem proponuję oglądnąć zdjęcia pięknej zimy.


Dlaczego zaproponowałem oglądanie zdjęć zimy zamiast odpowiedzieć na postawione pytanie?


Odpowiedź wbrew pozorom jest prosta, według mnie nic nie musimy robić, aby przygotować hosty rosnące w naszych warunkach klimatycznych do zimy.

Jeśli wcześniej zadbaliśmy o to, aby nasze rośliny miały odpowiednie podłoże, które nie spowoduje zastoin wody w okolicy bryły korzeniowej jesienią i podczas wiosennych roztopów to są one bezpieczne.
Nasz klimat jest jakby stworzony do uprawy host i nasze zimy nie powinny w żadnym razie im zaszkodzić.
Rośliny jesienią zaczną pobierać coraz mniej wody z gleby, ich liście najpierw żółkną a później zaczynają obumierać i tak musi być.
Hosty każdego roku muszą przejść okres spoczynku - czyli w okresie jesieni zgubić liście i przez okres co najmniej 30-40 dni przebywać w temperaturze poniżej
5 stopni Celsjusza - zima jest im potrzebna, a niskie temperatury wręcz niezbędne dla prawidłowego rozwoju.
Dawniej, gdy jeszcze nie znałem zagrożenia jakie niesie wirus HVX jesienią proponowałbym zerwanie prawie obumarłych liści.



Moje podejście do tego zabiegu w związku z tym zagrożeniem nieco się zmieniło, jednak nie do tego stopnia, aby pozostawiać obumarłe liście w pobliżu roślin. Część osób uprawiających hosty pozostawia problem obumarłych liści naturze, ja uważam, że pozostawienie butwiejących szczątków roślinnych nie jest dobrym rozwiązaniem. Są one potencjalnym siedliskiem grzybów gnilnych, które pozostają na powierzchni gleby i roślin, a na pewno są dobrą kryjówką dla ślimaków, które poza HVX są największym wrogiem host. Dlatego proponuję zbierać obumarłe łodygi i liście pod koniec zimy. W lutym lub w marcu cieniutkie liście już ulegną rozkładowi jednak te bardziej mięsiste należy zebrać. Ziemia jeszcze jest zamarznięta, a liście nie trzymają się już roślin i ich zebranie nie zagraża przeniesieniem wirusa. Oczywiście zabieg ten należy wykonać ręcznie i nie używać takich narzędzi jak grabie, które mogą uszkodzić wystajace z ziemi części roślin i przenieść soki z jednej rośliny na drugą. Zebrane liście należy spalić i raczej nie wyrzucać ich na kompost.








G
dy patrzymy w zimie na stanowiska gdzie rosną hosty możemy być zaniepokojeni tym widokiem, po prostu pustka. Hosty straciły liście, bądź są one przykryte śniegiem, ale receptą na ten przygnębiający widok jest cierpliwość - w zależności od odmiany i stanowiska hosty pokażą się nam wczesną wiosną, gdy wybudzą się z okresu spoczynku.

Hostowisko zimą


T
opnieją śniegi, a widok naszego hostowiska również nie jest ciekawy, ale właśnie wtedy powinniśmy zadbać o prawidłowe oznaczenie naszych roślin. Mrozy, zwały śniegu mogły spowodować wyciągniecie z ziemi etykiet z ich nazwami powinniśmy je uporządkować. Większym problemem mogą być etykiety mniej trwale oznaczone i również na to powinniśmy zwrócić uwagę. Napisy wykonane wodoodpornymi markerami wcale nie są tak trwałe i nadszedł czas, aby odnowić opisy i włożyć je w odpowiednie miejsca, (abyśmy później gdy opis nie będzie widoczny) nie zastanawiali się co w tym miejscu rosło. Może to wydać się dziwne, ale z moich doświadczeń wynika, że opisy wykonane załączanym do nich ołówkiem są dużo trwalsze niż wykonane markerem.

Hostowisko wiosną









N
ieco odmiennie należy podejść do przygotowania do zimy host rosnących w donicach.

Hosta w donicy







N
iektóre hosty rosnące w pniach drzew pozostają w zimie na swoim miejscu. Jest to podyktowane tym, że takie "donice" są bardzo ciepłe, a ich rozmiary nie pozwalają na bezproblemowe przemieszczanie. Rośliny już kilka sezonów przeżyły bez uszczerbku, rosną i rozmnażają się bez problemu.

Hosty zimą rosnące w pniach drzew.








C
zęść doniczek już drugi sezon pozostawiłem na ich docelowym miejscu ekspozycji (miejsce osłonięte od mroźnych wiatrów i zacienione) i po zimie nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów.

Hosty zimą w donicach.


Jednak zalecam przeniesienie donic z hostami w miejsce osłonięte od mroźnych wiatrów oraz nie narażone na bezpośrednie działanie promieni słonecznych i pozostawienie ich tam do wiosny. W rejonach, gdzie z reguły zimy bywają bardziej mroźne można donice zabezpieczyć przed mrozami korą, igliwiem sosnowym lub świerkowymi gałęziami. Taki materiał użyty do zabezpieczenia pozwala na swobodną cyrkulacje powietrza oraz przedostawanie się do donic wody, co nie pozwala na całkowite wysuszenie podłoża w donicy i zapobiega procesom gnilnym mogącym zniszczyć rośliny. Nie zalecam zabezpieczania przed mrozami ściółką z liści czy też skoszonej trawy. Te materiały pod wpływem wilgoci i procesów gnilnych spowodują powstanie "korzucha" gęstego jak filc, który nie dopuszcza do roślin powietrza i może spowodować ich gnicie. Dodatkowo późną zimą i wczesną wiosną może podnieść zbyt mocno temperaturę w donicach i spowodować szybszy niż to wynika z naturalnych warunków start roślin do rozwoju po okresie zimowego spoczynku. Takie zabezpieczenie może spowodować więcej szkód niż pożytku.
W żadnej mierze nie należy również w ten sposób zabezpieczać roślin rosnących w gruncie!


Hosty w donicach na zimowym stanowisku.

Opisał(a) Andrzej Pach


Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów ze strony wyłącznie za zgodą właściela witryny. | andrzej.pach@wp.pl

Powrót do treści | Wróć do menu głównego