Menu główne:
Uprawa
Ściółkowanie
Ściółkowanie utrzymuje wilgoć i jest skutecznym sposobem na walkę z chwastami. Dlatego omówię ten temat nie ograniczając się jedynie do host.
| Ściółkowanie ma bardzo wiele zalet - poprawia jakość gleby, przez utrzymywanie i wyrównywanie jej wilgotności, chroni ją przed słońcem i wiatrem a przez to wzmaga rozwój mikroelementów biorących udział w procesie przemiany materii, co w końcu pomaga w prawidłowym wzroście systemu korzeniowego roślin. |
Jako materiał do ściółkowania możemy użyć prawie wszystko: skoszoną trawę ( koniecznie przesuszoną), korę, trociny, szyszki, czy liście z drzew.
Kora, trociny, zmielone gałęzie i liście
Stosuję te materiały do ściółkowania w miejscu gdzie rosną krzewy i drzewa liściaste. Korę stosuję jako jednorodny materiał do ściółkowania, natomiast trociny zmielone gałęzie i liście stosuję jako ich mieszaninę zastępującą korę - (aspekt cenowy). Jest to jednak sposób mało efektywny, aby dobrze zabezpieczyć przed wyrastaniem chwastów a jego efektywność wzrasta wraz z grubością warstwy tego materiału. Materiał ten jednak szybko lasuje się i jest wywiewany przez wiatry.
Hosta Whirlwind
| Uwaga 1 Gałęzie, kora trociny i liście drzew liściastych powinny przed zastosowaniem być przekompostowane - świeże mogą zawierać zbyt wiele garbników szkodliwych dla roślin. Powyżej wymienione materiały z drzew iglastych stosować do roślin wymagających kwaśnego odczynu gleby. |
| Uwaga 2 Kora ma bardzo dobre własności izolacyjne - w zimie dobrze chroni podziemną część rośliny przed mrozami, ale również wiosną chroni przed przedostawaniem się do gleby ciepła. Może to skutkować wolniejszym rozmarzaniem gleby i opóźnieniem wegetacji tak ściółkowanych roślin. |
Kora jest materiałem, którym ściółkuję najwięcej miejsc przeznaczonych pod uprawę host
Hosta Fire and Ice
Hosta Antioch
Igliwie
Taki rodzaj ściółki zastosowałem w części ogrodu pod ponad stuletnimi sosnami czarnymi. Pożądany efekt (prawie bez chwastów) otrzymałem po ~ 10 latach - warstwa igliwia przez ten czas urosła do około 10 cm, rosły tam jedynie Śnieżyczki, przylaszczki, rododendrony i różne krzewy iglaste.
Teraz znalazły tam miejsce również hosty
Kamienie
Kamienie do ściółkowania? Oczywiście jest to również wspaniały materiał do tego celu - widać to na poniższych zdjęciach. Na wysypanie kamieniami około trzech arów ogrodu zużyłem kilkanaście ton tego materiału.
Pod warstwą kamieni znajduje się podziurkowana czarna folia budowlana.
Folię zastosowałem z powodów czysto ekonomicznych, jest dużo tańsza od mat ogrodowych, a jeżeli warstwa kamieni jest na tyle gruba, aby chronić ją przed promieniowaniem ultrafioletowym powinna wytrzymać dosyć długo (doświadczenie mam na razie pięcioletnie).
Jako zabezpieczenie podłoża przed wysypaniem kamieni polecam jednak matę ogrodniczą (agrowłókninę)!
Kamienny ogród i klomby wyściółkowane kamieniami prawie nie wymagają pracy (myślę oczywiście o chwastach). Po zimie między kamieniami pojawiają się czasami wyrastające z nasion różne drzewa klon czy akacja, oraz różne iglaki, ale pozbycie się ich nie nastręcza problemów, po prostu wyciąga się je, gdyż system korzeniowy istnieje jedynie między kamieniami (tym sposobem można łatwo pozyskać, nieuszkodzone siewki iglaków). Jeśli chodzi o chwasty to dla wielu z nich siedlisko między kamieniami jest zabójcze - w słońcu wysoka temperatura, jedynie kamień i trochę mułu, zanim dobrze wykiełkują z nasion to wysychają na pieprz, a z niektórymi szczególnie przy pniach drzewek czy krzewów (gdzie nie ma folii czy też maty) walczę skutecznie środkami chemicznymi.
W takich warunkach można również sadzić hosty (widziałem na zdjęciach rosnące wśród kamieni). Jednak jak na razie nie zdecydowałem się na takie rozwiązanie - jakoś kamień nie pasują mi do tych roślin. Chyba, że do host miniaturowych rosnących na skalniku - to potrafię sobie wyobrazić i zaakceptować.
| Uwaga! Utrzymanie czystości w takim ogrodzie wymaga posiadanie odkurzacza i co najmniej jednokrotnego, a jak się okazało w praktyce dwukrotnego oczyszczania kamieni z liści i opadłych igieł. |
Szyszki
Na ten sposób wpadłem przypadkowo, miałem dość dużo szyszek opadających z sosny czarnej i wysypałem nimi ziemię pomiędzy iglakami. Efekt był wspaniały!
Warstwę szyszek wysypałem bezpośrednio na grunt, bez żadnych mat czy folii. Ponieważ nie stosowałem w tych miejscach żadnych środków chwastobójczych, to przez jakiś czas wyrastały tam jeszcze jakieś chwasty, (ale były one anemiczne i łatwe do usunięcia). Po pewnym czasie od zastosowania takiej ściółki, zauważyłem, że chwasty przestały z pod niej wyrastać. Szyszki w zmiennych warunkach atmosferycznych zachowują się różnie, przez co uzyskuje się ciekawy efekt wizualny oraz poprawę wilgotności podłoża.
W słońcu bądź, gdy wysychają otwierają się, zwiększają swoją objętość i zmieniają kolor na jasny, co wygląda jakby podłoże rosło i było w innym kolorze, dodatkowo przez to, że są rozwinięte zatrzymują pod sobą wilgoć i nie dopuszczają do podłoża promieni słońca. W deszczowe, bądź wilgotne dni szyszki składają się, są bardzo ciemne i ich objętość zmniejsza się ponad dwukrotnie.
Uwaga 1 Właśnie ta cecha szyszek uwypukla ich przewagę nad korą - po zimie gleba szybciej rozmarza. Stosowałem różne szyszki Jodłowe, świerkowe czy pospolitej sosny, wszystkie inne nie nadają się tak dobrze do tego celu, z jodły i świerku zbyt szybko lasują (wytrzymują maksymalnie 2-3 lata) inne są zbyt małe. Szyszki z sosny czarnej wytrzymują kilka do kilkunastu lat zanim ulegną częściowemu rozkładowi. |
Uwaga 2 Szyszki podobnie jak kamienie można odkurzać z liści, siła ciągu odkurzacza nie pozwala na wessanie szyszek. Sposób z zastosowaniem szyszek uważam za najlepszy i ściółkowanie tym materiałem stosuję w różnych miejscach ogrodu. |
Nowości!
Na naszym rynku pojawiły się ostatnio maty chroniące przed przerastaniem chwastów nowej generacji. Mata ta stosowana pod ściółkę jest jednocześnie całkowicie przepuszczalna dla wody, nawozów płynnych i powietrza, nie dopuszcza do zaparzenia się gleby. Rozłożona na ziemi blokuje dostęp promieni słonecznych do gleby i nie dopuszcza do fotosyntezy i wzrostu chwastów. Według zapewnień producentów zachowuje swoje parametry nawet przez kilkadziesiąt lat i jest całkowicie odporna na pleśnie i procesy gnilne.
Nowością są również różnego rodzaju maty wykonane z włókna kokosowego. Dzięki charakterystycznej strukturze podłoże takie także antyerozyjnie a wytwarzany przez nią mikroklimat wspomaga wzrost roślin.
Ściółka taka nie jest jednak trwała i z biegiem czasu rozkłada się użyźnia glebę.
| Ściółkowanie według mnie ma prawie same zalety, ale w przypadku host ma również jedną wadę - naraża te rośliny na ślimaki i robactwo. Wilgoć utrzymywana przez ściółkę, jest dla roślin błogosławieństwem, ale również jest wyśmienitym wabikiem dla ślimaków. Dodatkowo ślimaki mają znakomite warunki do ukrycia się przed naszym wzrokiem, a ich kryjówki są zawsze wilgotne, co nie zmusza je nawet podczas upałów do opuszczenia "żerowiska". Takie środowisko jest również miejscem żerowania i rozmnażania się różnego rodzaju robactwa wyspecjalizowanego w pożywianiu się rozkładającymi resztkami substancji organicznej (jak kora, liście czy szyszki). I nic nie stałoby na przeszkodzie takiemu procederowi, gdyby robactwo to ograniczyło się jedynie do pożerania tych już martwych tkanek - jednak niektóre z nich nie gardzą, a nawet uwielbiają podjadać liście naszych ulubienic. |
Czy zatem można uprawiać hosty bez ściółki?
Oczywiście można, ale jest to wskazane jedynie na dobrze zacienionych i nienarażonych na szybkie wysuszanie podłoża stanowiskach, gdzie rośliny względnie sobie radzą bez ściółki.
Proponuję jednak ściółkować i walczyć z nielubianymi przez nas "pasożytami", lub tam gdzie jest to możliwe, ograniczyć w naturalny sposób możliwość ich łatwego dotarcia do naszych kolekcji.
Opisał(a) Andrzej Pach