Encyklopedia Host


Idź do treści

Krótkie wspomnienie z krainy host

Artykuły


Krótkie wspomnienie z krainy host






Na początek bardzo krótko o autorze. Urodzony we Włocławku. Studia na UMK w Toruniu – matematyka. Ponad 10 lat spędzonych na Dalekim Wschodzie i drugie tyle na Bliskim Wschodzie. Zainteresowania ogrodnicze na przemian z paroma innymi od zawsze, hostami od kilku lat (trudno powiedzieć od kiedy).
A teraz wracam do tematu
Kraje Dalekiego Wschodu pasjonują Europejczyków od dawna. Przy czym dla przeciętnego Europejczyka takie kraje jak Chiny, czy Japonia, za bardzo się niczym specjalnie nie różnią. Wiadomo – Chiny to kontynent, a Japonia to wyspy i to już chyba wszystko. Po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że różnice są bardzo istotne a w ogrodnictwie i sztuce te kraje są jakby przeciwnymi biegunami ludzkiej twórczości. Chińczycy lubują się w bardzo bogatych elementach, Japończycy upraszczają wszystko do absolutnego minimum. Dla przykładu chińska piwonia wyróżnia się bogatą strukturą – bardzo dużo płatków i najczęściej mocno postrzępionych. Japońska piwonia ma kilka płatków i jest najprostszym z możliwych kwiatem. Podobne jest z ogrodami i ich nasadzeniem. Chińskie ogrody wyróżniają się bogactwem skał ukształtowanych, najczęściej sztucznie, w przedziwne kształty przypominjące smoki, lwy, itd. Japońskie ogrody są najczęściej bardzo symboliczne. Kilka dużych kamieni symbolizuje wyspy, drobne kamienia ułożone w wężowate kształty symbolizują rzeki. Do tego dochodzi trochę roślin, których struktura, a nie kwiaty, ma najważniejsze znaczenie. W jednym i drugim przypadku Europejczyk czuje się trochę obco. Korea jest krajem położonym pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Koreańskie ogrody mają cechy pośrednie pomiędzy chińskimi i japońskimi. To sprawia, że Europejczyk znacznie łatwiej odbiera ogrody koreańskie niż chińskie czy japońskie. Tu mamy ten niezwykły porządek nasadzenia, pięknie ukształtowane drzewa – koreańska wersja Niwaki, no i mamy również hosty. Przyznam wędrując po słynnych chińskich ogrodach nigdy nie widziałem hosty, nie widziałem jej również w wielu innych ogrodach na Dalekim Wschodzie. W Korei hosty są zauważalne od pierwszego wejrzenia. Najczęściej dobrze wkomponowane w cały układ roślin, rzadziej w osobnych grupach hostowych, jak również w wielu innych miejscach, gdzie są po prostu chwastem prowadzącym samodzielne życie. Przy czym w parkach i dużych ogrodach widzi się najczęściej odmiany botaniczne – Hosta Plantaginea – ta sama jaką można znaleźć w górach czy lasach. Hostom w Korei sprzyja wyjątkowo wilgotny klimat. Półwysep Koreański jest stosunkowo wąski i ma zarówno duże opady jak i sporo wilgoci przywianej wiatrami od morza. To sprawia, że jest tu bardzo duża wilgotność, a co zatem idzie również bardzo bujna roślinność. Do tego dochodzi najczęściej żyzna lub bardzo żyzna ziemia, często gliniasta, lub piaszczysta, ale o dużej zawartości składników organicznych. Lato w Korei jest upalne z częstymi opadami a zimy bywają koszmarnie zimne, szczególnie wtedy gdy wieje wiatr z Syberii. To ostatnie znamy również w Polsce. Większość host jakie tu widziałem rośnie w pełnym słońcu i zupełnie nie widać aby były przypalane słońcem.
Zdjęcia pokazane na tej stronie pochodzą z dwóch różnych miejsc w Korei Południowej:
Cheong-Ju i Bukchon. Zaczynam od Bukchon.




Bukchon – dekoracja hostowa przy jednym z domów.

Tu hosty są częścią planu, ale nie są specjalnie zadbane. Po prostu rosną tak jak im wygodnie.

Bukchon – dekoracja hostowa przy jednym z domów



Cheong-Ju – ogród przy jednej z restauracji na peryferiach miasta.

Tu hosty są świadomie posadzone i podobnie jak w wielu innych miejscach pozostawione swojemu losowi. W ten sposób rozwijają się tak jak w naturze. Ingerencja człowieka jest tu minimalna.


Cheong-Ju




Cheong-Ju




Cheong-Ju




Cheong-Ju



Korea National University of Education.

Campus tej uczelni jest niezmiernie pedantycznie uprawiany. Tu każde drzewo jest dziełem sztuki – „przycinane” dwa razy, a czasem więcej, razy w ciągu lata. Przycinanie to polega na skracaniu nowych przyrostów o 2/3, tak aby zamiast długich gałęzi powstawały bardzo gęste miotełki. Gałęzie drzew są oczyszczane z bocznych gałązek na dłuższym odcinku od ich podstawy i przyginane w miarę możliwości aby tworzyły płaskie kule. Takich drzew jest tu kilkaset.
Na tym campusie znajdziemy wiele bardzo dobrze zadbanych host. Większość z nich rośnie w pełnym słońcu i o dziwo nie zauważyłem aby były przypalone słońcem.

Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Restauracja, już poza campusem Korea National University of Education.

Tu jest kolejny wyjątkowo dobrze zadbany kawałek zieleni. Wystrój tego kawałka ogrodu-parku jest bardzo imponujący. Jest więc wysoki na 3-4 metry wodospad, ściana skalna obsadzona roślinnością, a w tym również hostami.

Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Korea National University of Education.




Ogrody na obrzeżu miasta Cheong-Ju.

Tu nie ma host, ale są po prostu warzywa. Warto zwrócić uwagę na to, że wszystko jest uprawiane na wałach ok. 30-40 cm wysokości, aby uchronić uprawy przed zalewaniem podczas częstych opadów. Nawet jeśli nie pada przez kilka dni to i tak często woda stoi w bruzdach pomiędzy wałami. To pokazuje jak bardzo wilgotny jest klimat tego kraju.

Cheong-Ju



Dziko rosnące hosty na jednej z łąk w pobliżu miasta.

Łąka jest prawdopodobnie koszona co hostom zupełnie nie przeszkadza i jak widać dość chętnie się rozprzestrzeniają – prawdopodobnie z nasion. Na tej łące widziałem kilka takich stanowisk.

Cheong-Ju



No i to już wszystko o hostach w Korei (przynajmniej w tym tekście). Może kiedyś będzie trochę więcej i ogólniej. Ogrody Dalekiego Wschodu to jedna z najbardziej pasjonujących rzeczy na naszej planecie.




Mirek Majewski (http://majewski.wordpress.com).
Złotoria, 19/08/2013









Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów ze strony wyłącznie za zgodą właściela witryny. | andrzej.pach@wp.pl

Powrót do treści | Wróć do menu głównego