Encyklopedia Host


Idź do treści

Hosty (funkie) jesienią

Artykuły


Hosty jesienią





Jesień dla host to ważny okres w którym muszą się przegotować do zimowania. Oczywiście bez naszej ingerencji w większości przypadków rośliny poradzą sobie i bezproblemowo przetrwają okres zimy, ale dobrze jest wiedzieć co sprzyja a co pogarsza ten okres przygotowań.
Jesienią w zależności od odmiany i stanowiska na jakim rosną wcześniej lub później możemy zauważyć objawy przechodzenia roślin w stan spoczynku zimowego. Hosty o grubych liściach i rosnące na bardziej zacienionych stanowiskach jeszcze długo wyglądają jak w okresie pełnego rozwoju. Liście mają nadal piękne barwy, choć często nieco ciemniejsze. Z czasem brzegi liści zaczynają żółknąć co często wygląda bardzo malowniczo. Kolor żółty stopniowo przechodzi na całe liście oraz łodygi i często utrzymuje się do pierwszych przymrozków.

Nieco inaczej reagują rośliny o cienkich liściach i rosnące na bardziej nasłonecznionych stanowiskach. Dużo szybciej zaczynają żółknąć, a często brzegi liści wręcz zasychają i zwijają się.

Na widok i stan zdrowotny host jesienią mamy duży wpływ, ale…o tym musimy myśleć nie tylko jesienią, ale także w trakcie sezonu a szczególnie wiosną stosując odpowiednie środki grzybobójcze


1. Jesienią powinniśmy zadbać o to, aby nie pozostawiać obumarłych liści w miejscu ich uprawy. Nie należy jednak zbyt szybko zabierać się za obrywanie, czy też obcinanie stopniowo obumierających liści chociażby z tego powodu, że przy tym zabiegu możemy przenosić soki roślin między sobą a z nimi wirusa HVX. Co prawda ostatnie badania nad HVX wykazują, że prawdopodobieństwo mechaniczne przenoszenia wirusa HVX maleje pod koniec sezonu wegetacji (zmniejsza się znacznie po kwitnieniu roślin), ale wcale nie spada do "0". Dlatego z zabiegiem usuwania liści (aby nie trzeba było stosować rękawiczek jednorazowych) dobrze jest zaczekać do pierwszych przymrozków. "Zważone" mrozem liście są martwe i bez problemu razem z łodygami (i bez uszkodzeń rośliny) w całości dają się oddzielić od kłącza. Nie pozostają żadne fragmenty łodyg i nie ma możliwości przeniesienia wirusa z rośliny na roślinę.

Czy jednak należy zbierać obumarłe liście host? Na ten temat są różne opinie - często słyszy się że z pozostawionych liści do wiosny i tak nic nie pozostanie, gdyż ulegną rozkładowi.

Moim zdaniem jednak za przeprowadzeniem tego zabiegu przemawiają następujące argumenty:

  • Ten najmniej ważny dla roślin, ale nie dla posiadacza ogrodu to estetyczny wygląd klombu.
  • Pozostawione liście są jesienią wspaniałą kryjówką dla ślimaków i prosionków które lubią takie wilgotne i zmurszałe tkanki roślinne. Są to szkodniki host a przebywając w takich kryjówkach w pobliżu nich składają jaja. Nie będzie to korzystne dla roślin, gdy w przyszłym sezonie zaczną się z nich rozwijać nowe pokolenia.
  • Rozkładające się tkanki są siedliskiem zarodników grzybów i bakterii gnilnych, które przedostają się do gleby i tam w naszych warunkach klimatycznych przezimują, aby w przyszłym sezonie zaatakować rośliny a zdecydowana grupa patogenów grzybowych i bakterii chorobotwórczych przeczekuje okres zimy właśnie w takich obumarłych liściach. Oczywiście w glebie znajdują się wirusy, bakterie i grzyby, gdyż ich formy przetrwalnikowe wytworzone przed nadejściem zimy mogą przetrwać w uśpieniu nawet kilka lat, ale nie jest to powodem, aby w oczywisty sposób stwarzać większe zagrożenie przez pozostawienie rozkładających się tkanek roślinnych.




2. Zazwyczaj deszczowa jesień w naszym klimacie zadba o dostateczne nawodnienie podłoża dla prawidłowego przygotowania się rośliny do zimy, ale jeśli jest zbyt sucho musimy roślinom przyjść z pomocą i dodatkowo nawodnić podłoże w tym ważnym okresie. Hosty dużo lepiej przezimują w wilgotnym niż w suchym podłożu (oczywiście prawidłowo przygotowane, przepuszczalne podłoże będzie wilgotne a nie zalane wodą, gdyż to spowodowałoby gnicie roślin). Podlewać hosty powinniśmy do połowy a te które tracą liście stosunkowo późno nawet do końca października.
Z doświadczenia wynika, że przyczyną słabej kondycji lub nawet "zagłady" kłączy rośliny po zimowym spoczynku jest zawsze woda a konkretnie jej nadmiar lub brak.
- Jej nadmiar jest możliwy jedynie na ciężkich, gliniastych podłożach pozbawionych drenażu - hosty lubią dużo wody ale jedynie wtedy, gdy są w stanie intensywnego rozwoju a nie gdy są w stanie uśpienia.
- Gdy podłoże jest pozbawione wody, wtedy następuje wręcz jej wyssanie z korzeni, a one po prostu do wiosny zamienią się w suszki.
W dobrze przygotowanym, przepuszczalnym podłożu nie grożą zastoje wody, należy zwrócić uwagę na to, aby było wilgotne, a korzenie wtedy nie będą wyschnięte i dobrze przetrwają okres zimy.







3.
Ściółkowanie pomaga przetrwać okres zimy - chroni przed przemarzaniem ale przede wszystkim przed zgubnymi wahaniami temperatur wiosną utrzymując względnie stałą temperaturę pod ściółką. Jest to istotne szczególnie przy bezśnieżnych zimach. Wiosną gdy temperatury się ustabilizują warto odsłonić kłącza, aby szybciej nagrzało się podłoże w którym rosną - spowoduje to łatwiejszy start roślin do wiosennego rozwoju. Nie należy się z tym jednak spieszyć, gdyż wczesną wiosną w naszym klimacie często zdarzają się (jedno-dwu dniowe przymrozki, które mogą "zwarzyć" młode liście gdy hosty za wcześnie zostaną pobudzone do życia po zimowym spoczynku.



To nie jest prawda, że niskie temperatury mogą zniszczyć hosty (są one na to bardzo odporne), to wahania temperatur (zamrażanie i rozmrażanie) są niebezpieczne dla ich życia. Takie cykliczne wahania temperatury mają jeszcze jeden zgubny wpływ na rośliny - powodują podnoszeni i opadanie gruntu. Taki ruch podłoża powoduje wypychanie rośliny z gruntu i odsłonięcie korzeni. Szczególnie narażone są na to młode jeszcze słabo ukorzenione rośliny.







4.
O dobrą kondycję rośliny i odpowiednie przygotowanie się do zimowania możemy zadbać nieco wcześniej podczas kwitnienia roślin. Jeśli kwiaty nie są zbyt ozdobne wytnijmy je (zachowując odpowiednie środki ostrożności), aby roślina nie traciła sił na zawiązywanie i żywienie nasion a skierowała je na rozwój kłączy i uśpionych paków, które już jesienią będą dorodniejsze i bardziej skore do rozwoju wiosną.



5. Jesienią możemy obsypywać podłoże kompostem, ale nie należy w żadnym przypadku stosować nawozów zawierających azot. Jesienne nawozy powinny zawierać takie makroelementy jak potas i fosfor i mikroelementy jak bor, miedź, żelazo i mangan. Te składniki nie są wypłukiwane z podłoża a bardzo przydatne roślinom wczesną wiosną, gdy jeszcze nie możemy podać nawozów z powodu zmarzniętego podłoża.
Tak zwane jesienne nawożenie należy stosować jednak nie jesienią, ale pod koniec lata (sierpień do połowy września), tak aby przygotować rośliny na jesień i zimowy spoczynek.





Andrzej Pach


Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie materiałów ze strony wyłącznie za zgodą właściela witryny. | andrzej.pach@wp.pl

Powrót do treści | Wróć do menu głównego